sobota, 20 marca 2010

Witaj Wiosno!

Nareszcie jest! Wyczekana, upragniona, wytęskniona. Długo nie czekałam na nią tak, jak w tym roku. Zresztą chyba nie tylko ja, bo z kim bym nie rozmawiała, temat "tej okropnej" zimy i łapczywość na choć mały promyk słońca przewijał się często. Ale to już przeszłość, bo ONA przyszła:)
Jeśli umyliście już okna, wysprzątaliście domowe zakamarki i zrobiło się choć trochę jaśniej - zajrzyjcie tutaj. Wiosenna kolekcja kołderek już jest. Są piękne i takie...wiosenne!

Naplotkowała sosna,
Że już się zbliża wiosna.
Kret skrzywił się ponuro:
- przyjedzie pewnie furą...
Jeż się najeżył srodze:
- raczej na hulajnodze.
Wąż syknął:- ja nie wierzę
Przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął:
Wiem coś o tym,
Przyleci samolotem.
- Skąd znowu -
Rzekła sroka -
Ja z niej nie spuszczam oka
I w zeszłym roku w maju
Widzałam ją w tramwaju.
Nieprawda! Wiosna zwykle
Przyjeżdża motocyklem!
A ja wam tu dowiądę,
Że właśnie samochodem.
Nieprawda, bo w karecie!
W karecie? Cóż pan plecie?
Oświadczyć mogę krótko,
Że płynie własną łódką!
A wiosna przyszła pieszo.
Już kwiaty za nią spieszą,
Już trawy przed nią rosną
I szumią:
Witaj Wiosno!

"Przyjście wiosny"
Jan Brzechwa

1 komentarz:

agaw pisze...

Uwielbiam ten wiersz - a jak go dziś przeczytałam, to spodobał mi się jeszcze bardziej..... może dlatego, że wiosna też już do nas zawitała ;) I ciepło jest i słoneczniej ;)